Marka osobista sportowca
Wizerunek, social media i odpowiedzialność poza boiskiem. Znam to z dwóch stron: jako dziennikarz, który opisywał piłkarzy, i jako ktoś, kto dziś pomaga im się pokazać.
Paweł Przybyła
Gazeta, telewizja, stadionowy mikrofon, sprzedaż w Niemczech. Dziś współwłaściciel i prezes Performance House.
Napisz do mnieBył jeszcze niepełnoletni, kiedy zaczął pracować w mediach. Przez osiem lat pisał dla „Gazety Wyborczej” w Katowicach, także o tym, jak w Bielsku radzą sobie piłkarze spod Klimczoka.
Jednym z tych piłkarzy był Filip Modelski, obrońca Podbeskidzia. Filip zmieniał kluby, a kontakt został. Dziennikarz i zawodnik rozmawiali coraz częściej i coraz mniej o meczach.
Równolegle z redakcją przyszła praca, której w gazecie się nie uczą: sprzedaż na rynku niemieckim, zespoły i projekty w rekrutacji, cel na koniec każdego miesiąca. Doświadczenie, które później okazało się ważniejsze, niż wtedy myślał.
W lutym 2023 obaj mieli w życiu miejsce na coś nowego. Szukali sposobu, żeby wykorzystać to, co Filip wie o piłce. Tak powstało Performance House: remont w stuletniej kamienicy w Gdyni i, jak sam mówi, wszystkie książkowe błędy młodego przedsiębiorcy.
Trzy dni na spakowanie.
Styczeń 2024. Z jednego garnka nie dało się wykarmić dwóch rodzin, a dwóch ludzi na miejscu firma jeszcze nie potrzebowała. Przyszła bardzo dobra propozycja z telewizji. Spakował się w trzy dni, oddał Filipowi telefon służbowy, wziął laptopa i pojechał do Warszawy.
Potem były miesiące na odległość: dzień pracy w TVP Info, a po nim Performance House. Filip na sali od szóstej rano, on z drugiego końca Polski. Po tych miesiącach firma zaczęła sama na siebie zarabiać.
Jest jeszcze trzeci mikrofon. Stadion nie daje drugiego podejścia, tak jak wejście na żywo i termin oddania tekstu. Stąd spokój przed kamerą i na scenie.
Także: CzyżTak!, Dziennik Metropolii, Uniwersytet Śląski w Katowicach.
Marka osobista zaczyna się wcześniej niż pierwszy kontrakt.

Wizerunek, social media i odpowiedzialność poza boiskiem. Znam to z dwóch stron: jako dziennikarz, który opisywał piłkarzy, i jako ktoś, kto dziś pomaga im się pokazać.
Jak wyjść z biznesu w piwnicy do organizacji, która ma ręce i nogi. Także jak robić interesy z przyjacielem, choć wszyscy odradzają, i jak łączyć akademię z agencją: w marcu 2026 podpisaliśmy współpracę z międzynarodową agencją piłkarską Bola.
Jesteśmy substytutem trzepaka. Robimy to, co kiedyś działo się mimochodem. Wychowujemy zdrowych dorosłych, a nie tylko piłkarzy.
Mylić się będziemy zawsze. Ważne, żeby mieć procedurę, żeby się w tym połapać.
Dziennikarzy, organizatorów i ludzi z branży czytam najchętniej wtedy, gdy od razu napiszą, o co chodzi.
Napisz do mniepawel.przybyla@performancehouse.pl